KANADYJSKIE LIFESTORY
 

Kanadyjczyk w lesie – jak przygotować się na kanadyjski kemping

Zapach lasu, najlepiej zaraz po deszczu. Świeże powietrze od którego może zakręcić się w głowie od nadmiaru tlenu. Intensywna zieleń i cisza. Cisza, która sprawia, że dźwięczy nam w uszach, ponieważ nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Za to kocham las. Tak naprawdę dopiero w Kanadzie do mojego słownika i letniego kalendarza na dobre weszło słowo kemping. Mam wrażenie, że Kanadyjczycy z mlekiem matki wyssali zdolność do obcowania z naturą i przez kilka lat z wielką ciekawością obserwuję jak spędzają letnie dni w lesie i na plaży. 

W badaniu przeprowadzonym w 2017 przez producenta sprzętu kempingowego Kanadyjczycy zostali zapytani o zdefiniowanie najbardziej charakterystycznych cech Kanady. 80% powiedziało, że jest to majestatyczna natura, 71% stwierdziło, że jest to hokej, 68%, że syrop klonowy, a 63% że kanadyjska uprzejmość. W tym samym badaniu 33% badanych stwierdziło, że tego czego najbardziej boją się w lesie to utrata dostępu do internetu.

Od siedmiu lat, raz w roku, wybieram się na kilka dni do lasu, żeby wraz z innymi mieszkańcami Kanady poobcować z komarami, które wypiją sporo kempingowej krwi pomieszanej z piwem i niedźwiedziami, którymi wszyscy straszą, a niewielu widziało.

 

KEMPING W WERSJI ALL INCLUSIVE

Przeciętny Kanadyjczyk wybiera się do lasu, żeby odpocząć. A co za tym idzie nie lubi drastycznie zmieniać swojego stylu życia i odłączać się od swojej codzienności w postaci wygodnego łóżka, pościeli czy wcześniej wspomnianego internetu. Przechadzając się po polu kempingowym można odnieść wrażenie, że Kanadyjczyk zapakował do samochodu połowę swojego dobytku. Dmuchane materace wielkości królewskiego łóżka, pościel czy przenośne zlewy. Muszę przyznać, że taka forma kempingowania jest najbliższa mojemu sercu. Nie wymaga ona drastycznych zmian nawyków tylko po to, żeby wybrać się na kilka dni do lasu. Nikt nie spojrzy na nas krzywym okiem kiedy przywieziemy ze sobą rzeczy, które ewidentnie pokazują naszą słabość do wygodnego życia. Wręcz przeciwnie, myślę że może to jedynie wzbudzić szacunek naszych leśnych sąsiadów i ewentualnie przypomnieć im czego zapomnieli.

Kanadyjczycy w lesie sypiają w namiotach i przyczepach kempingowych, które niekiedy swoją wielkością przypominają polskie M2. W ich środku można ogrzać się przy elektrycznym kominku i obejrzeć ulubiony serial na 40 calowej plazmie. Właściciele skromniejszych namiotów również nie chcą zrezygnować ze swoich domowych luksusów. Kanadyjskie pola namiotowe wypełnione są namiotami, w których można spokojnie stanąć i wcisnąć królewski, dmuchany materac. Obok namiotu często zobaczymy namiot – moskitierę, który stanowi część jadalną i do gotowania. Obok braku dostępu do internetu, Kanadyjczycy nie znoszą również napastliwych komarów, które potrafią zamienić pobyt w lesie w mały koszmar.

kemping w Kanadzie

kemping w Kanadzie

Przyczepa kempingowa w Kanadzie

Kemping w Kanadzie

kanadyjski kemping

 

UWAGA NIEDŹWIEDŹ

W Kanadzie żyje około 500 ooo niedźwiedzi czarnych i około 25 ooo tysięcy niedźwiedzi grizzly. Niedźwiedź czarny jest najbardziej powszechny. Możemy się na niego natknąć w większej części kraju w takich prowincjach jak Ontario, Quebec, Nowy Brunszwik, południowa Manitoba, Alberta i Kolumbia Brytyjska. Natomiast na niedźwiedzie grizzly możemy wpaść w Kolumbii Brytyjskiej, Jukonie, Nunavut czy Terytoriach Północno – Zachodnich. Kanada jest również domem dla około 16 000 niedźwiedzi polarnych, których na całym świecie jest wyłącznie 25 000. Bez wątpienia Kraj Klonowego Liścia jest jednym z lepszych miejsc na ziemi na ekstremalne kempingowanie. Dlatego też należy przygotować się na każdą ewentualność i zachować wszelkie środki ostrożności, ponieważ niedźwiedź to nie miś Yogi, który podkrada koszyki z jedzeniem nie najbardziej bystrym turystom.

Pomimo kilku lat kempingowania pierwszego niedźwiedzia na żywo zobaczyłam na Wyspie Vancouver podczas mojej podróży przez Kanadę w trakcie której przejechałam 13,443 kilometrów i chodziłam po niejednym lesie na mojej trasie. Na szczęście mój pierwszy kontakt z małym niedźwiedziem odbył się z samochodu, kiedy jadąc wąską drogą zauważyłam brązową głową ruszającą się na poboczu. Kiedy zatrzymałam się zdałam sobie sprawę, że stoję na przeciwko niewielkiego niedźwiedzia. Nie zareagował on na moją obecność i wolnym tempem kontynuował delektowaniem się trawy. Wiedziałam, że w  takim przypadku trzeba zachować ogromną ostrożność, ponieważ oznacza, to że jest spora szansa, że w okolicach małego niedźwiedzia jest jego ważąca do 140 kilogramów mama, która w połączeniu z instynktem macierzyńskim i swoją prędkością dochodzącą do 50 km/h może sprawić, że nigdy nie spojrzymy na niedźwiedzie w ten sam sposób.

Niedźwiedzie z natury unikają ludzi. Kiedy jednak zostaną przyciągnięte zapachem jedzenia lub poczują zagrożenie mogą być bardziej agresywne. Dlatego zanim ktoś z Was ochoczo wybierze się na obcowanie z kanadyjską, dziką naturą powinien odrobić zadanie domowe i przygotować się na ewentualne spotkanie z niedźwiedziem.

Niedźwiedź czarny na wyspie Vancouver

Niedźwiedź w okolicach Jasper

Kosze na śmieci

Kosze na śmieci w miejscach gdzie żyją niedźwiedzie są specjalnie zabezpieczone, żeby nie mogły mieć one do nich dostępu.

 

NIE UCIEKAJ!

Kiedy zobaczysz niedźwiedzia, nie biegnij. Wiem, że w tym momencie jedyną rzeczą, którą przechodzi przez głowę jest „uciekaj”! W tym przypadku warto jednak stanąć w miejscu i zrobić się większym niż jesteśmy np. podnieść w górę ręce i powoli wycofywać się do tyłu. Ucieczka sprawi, że niedźwiedź najprawdopodobniej rzuci się w pogoń za nami w trakcie której nie mamy żadnych szans, ponieważ dorosły niedźwiedź potrafi rozwinąć prędkość do 50km/h no chyba, że nazywasz się Usain Bolt wtedy możesz rozwinąć prędkość do 47km/h.

Niedźwiedzie mają świetny węch i potrafią wyczuć zapachy z odległości 30 kilometrów. Dlatego podczas kempingu bardzo ważne jest w jaki sposób przechowujemy jedzenie. W zależności od parku i jakie niedźwiedzie są w nim obecne zalecenia te mogą być różne. Jednym ze sposobów może być wieszanie jedzenia wysoko na drzewach czy przechowywanie w specjalnych pojemnikach, które nie przepuszczają zapachu. Oczywiste jest nieprzechowywanie jedzenia czy czegokolwiek co ma zapach w namiocie np. pasty do zębów czy napojów smakowych. Regularne wyrzucanie i i mycie naczyń powinno wejść w krew każdemu kto chce rozkoszować się kanadyjską naturą. Jeżeli kempingujemy z samochodem obok namiotu, to możemy również schować jedzenie w aucie.

Niedźwiedzie, które przyciągane są przez zapachy ludzkiego jedzenia, pokonują swoją barierę strachu przed człowiekiem. Co powoduje, że z czasem stają się bardziej niebezpieczne i agresywne. Naturalnie oduczają się szukania jedzenia na własną rękę i częściej będą spotykane w miejscach gdzie są ludzie.

Jednym ze sposobów na samoobronę przed agresywnym niedźwiedziem jest spray na niedźwiedzie, który zalecany jest jeżeli udajemy się do kanadyjskiego lasu. Po raz pierwszy zaopatrzyłam się w „bear spray”, kiedy jechałam w samotną podróż przez Kanadę. Wiedziałam, że będę w kilku parkach narodowych i prowincjonalnych. Spray na niedźwiedzie można kupić np. w sieci sklepów MEC lub Canadian Tire, w zależności od wielkości jego koszt waha się od $40 do $130. Innym, mniej radykalnym, rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w dzwonek, który przyczepiamy do plecaka. W trakcie chodzenia wydaje on dźwięk i teoretycznie odstrasza niedźwiedzie. Dobrze jest jak niedźwiedzie słyszą nas z daleka, ponieważ w tym momencie zwiększamy swoją szansę na to, że będą nas one omijać szerokim łukiem.

Jeżeli ktoś z Was w dalszym ciągu uważa, że niedźwiedzie są miłe i zrobienie dobrego zdjęcia na Instagram warte jest ryzyka, to zachęcam do obejrzenia filmu „Backcountry”który oparty jest na prawdziwej historii pary, która wybrała się na kilka dni do jednego z parków prowincjonalnych w północnym Ontario. Dodam tylko, że film jest dla osób o mocnych nerwach, które nie mdleją na widok krwi.

 

NAMIOT, JURTA I NOCOWANIE ZA DARMO

Długie, niekiedy 6 miesięczne zimy sprawiają, że Kanadyjczycy spragnieni są świeżego powietrza i pogody, która nie odmraża ich czterech liter. Wraz z początkiem pierwszego wiosennego weekendu, który przypada z okazji urodzin Królowej Victorii w okolicach 24 maja, bardziej wprawieni Kanadyjczycy zaczynają sezon kempingowy i grillowy. Najwięcej mieszkańców Kanady rusza do parków prowincjonalnych i narodowych w lipcu i sierpniu. Jeżeli ktoś z Was planuje wakacje w Kraju Klonowego Liścia i chce poobcować z kanadyjską naturą to warto myśleć o rezerwacji pól namiotowych w okolicach lutego czy marca. Zwłaszcza jeżeli celem wyprawy jest jeden z najbardziej popularnych kanadyjskich parków narodowych, czyli Pacific Rim na Wyspie Vancouver, Banff czy Jasper w Albercie.  Rezerwacje pól namiotowych w parkach narodowych i prowincjonalnych można dokonać online na stronie Parks Canada.

Koszt pola namiotowego waha się od $20 do nawet $60 za noc w zależności od lokalizacji i dodatkowych udogodnień w postaci prądu czy dostępu do wody. Dla bardziej oszczędnych osób pozostaje jeszcze alternatywa nocowania na dziko. Decydując się na nią należy liczyć się z faktem, że nie będziemy mieć dostępu do bieżącej wody czy toalet. Jedną z lepszych aplikacji na telefon, gdzie można znaleźć darmowe miejsca kempingowe jest WikiCamps Canada. Aplikacja działa offline, więc nie musisz martwić się o dostęp do internetu.

Jeżeli ktoś ma ochotę na spędzenie kilku dni na łonie natury w otoczeniu lasu, ale nie jest wielkim fanem spania pod namiotem, wtedy jedną z opcji jest wynajęcie jurty. Jurta to mały domek zbudowany z izolacji termicznej. W kanadyjskich parkach narodowych i prowincjonalnych możemy zarezerwować dwa rodzaje jurt: podstawową, czyli bez światła, bez wody, z dostępem do ogólnej toalety na świeżym powietrzu. Albo wersję nieco luksusową z prądem i bieżącą wodą. Koszt jurty za jedną noc waha się pomiędzy $55, a $120. Nie każdy park posiada jurty dlatego dobrze jest zarezerwować je z wyprzedzeniem. Tylko raz miałam okazję spędzić dwie noce w jurcie, w tym tę sylwestrową i muszę przyznać, że było to niezapomniane doświadczenie.

Jurta w kanadyjskim parku

Wnętrze jurty w kanadyjskim parku

Wnętrze jurty w wersji podstawowej.

 

KEMPING DLA PRZYJEZDNYCH

Co jeżeli przylatujemy na wakacje do Kanady i nie chcemy ciągnąć ze sobą sprzętu kempingowego? Jednym z rozwiązań jest wynajęcie wcześniej wspomnianej jurty lub wynajęcie sprzętu kempingowego w postaci namiotu, śpiworów, materacy i garnków. W zależności od tego w jakiej prowincji chcielibyście przeżyć kanadyjską przygodę kempingową w miastach takich jak Calgary, Vancouver, Montreal czy Toronto znajdziesz sklep w którym można wypożyczyć niezbędny ekwipunek. Koszt wynajęcia jednego namiotu dla dwóch osób, śpiworów i materacy, przenośnej kuchenki i przenośnej lodówki, to $50 za dobę. Kiedy doda się do siebie wszystkie koszty okaże się, że obcowanie z naturą nie należy do najtańszych form odpoczynku. Myślę jednak, że niekiedy kilka dni w otoczeniu zieleni i leśnej ciszy warte są wszelkich przygotowań i poniesionych kosztów. Plus dreszczyk emocji podczas ewentualnego spotkania z niedźwiedziem jest bezcenny!

Kanadyjski Kajak zwany canoe

pływanie kajak Kanada

 

CZŁOWIEK LASU

Kanadyjski chrzest z bycia człowiekiem lasu przeszłam w 2013 roku, kiedy w 4 dni maszerowałam z 15 kilogramowym plecakiem 80 kilometrów przez las w Parku Prowincjonalnym Killarney. Codzienne rozbijanie namiotu, towarzystwo natrętnych much i spragnionych komarów, które miałam wrażenie, że chcą zjeść mnie żywcem. Dwie burze w lesie, kiedy podczas jednej z nich uczyłam się na szybko zasad pierwszej pomocy i modliłam się, żebym wyszła z tego cała. Piękne w kempingu jest to, że można uprawiać go na różne sposoby: bardziej ekstremalne, kiedy zmierzamy się z własnymi słabościami i bardziej luksusowe, kiedy możemy poleżeć i bez namysłu patrzeć w przesuwające się chmury. Obie wersje zbliżają nas do natury i pozwalają chociaż na chwilę oderwać się od zgiełku codzienności.

 

WAŻNE LINKI:

Więcej informacji o środkach ostrożności w momencie spotkania niedźwiedzia – Parks Canada

Aplikacja która pomoże w znalezieniu pól kempingowych, zarówno darmowych jak i płatnych – WikiCamps Canada

Rezerwacji pól kempingowych w parkach prowincjonalnych i narodowych można dokonać na stronie Parks Canada

Miejsca, gdzie można wynająć sprzęt kempingowy:

Rent a Tent Canada – Vancouver i Banff

Authentic Canada – Montreal

Toronto Outdoor – Toronto

 

 

 

 

Written by

Osiem lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

Latest comments
  • A my właśnie dostaliśmy email z BC Parks, że przedłużają zamknięcie kempingów do końca maja. To onzacza anulowanie rezerwacji na długi majowy weekend (Victoria Day). Eh, smutno, wiadomo, ale trudno. Jeszcze sobie pojeździmy na biwaki W Vancouver polecam sklep MEC, gdzie można wynająć wszystko potrzebne do kempingu. Można też kupić taniej w sklepie z używanym sprzętem / końcówkami serii – Sports Junkies na Broadway. Do rezerwacji miejsca w parku prowincjonalnym w BC polecam tę stronę: http://bcparks.ca/. Serdeczności z Zachodniego Wybrzeża!

  • Jak zwykle, bardzo ciekawie się czyta i dużo użytecznych informacji!

    Film „Backcountry” jest oparty na prawdziwej historii, która wydarzyła się w parku Missinaibi Lake Provincial Park, położonym w północnej części Ontario, gdzie niedźwiedzie nie są tak przyzwyczajone do widoku ludzi, jak to ma miejsce w bardziej zaludnionych regionach Ontario.

    Sceny przyjazdu pary do parku kręcono w parku Restoule Provincial Park na jesieni 2013 roku. Ale dlaczego o tym piszę? Bo akurat dokładnie w tym czasie biwakowaliśmy w tym parku. Nasze miejsce biwakowe znajdowało się na drugim brzegu jeziora, vis-a-vis parkingu, z którego ów filmowa para wyrusza na wyprawę-i praktycznie było ono nawet z daleka widoczne w filmie!

    Życzę następnych ciekawych wyjazdów i opisów!

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: