KANADYJSKIE LIFESTORY
 

O Canada! Jakie to uczucie zostać kanadyjskim obywatelem

Do sali gdzie odbywała się przysięga, wbiegłam zdyszana. Byłam jedną z ostatnich osób. Oczywiście tego dnia musiałam zaspać. Gdyby nie to, że przysięga odbywała się dzień przed długim weekendem, nie dojechałabym na czas. Na szczęście sporo Torontończyków zdecydowało się wyjechać za miasto, żeby wykorzystać ostatnie podrygi lata.

Jeden krok do tyłu: test na obywatelstwo

Dwa miesiące wcześniej, pod tym samym adresem zdawałam test na kanadyjskie obywatelstwo. 20 pytań i 30 minut. Po 20 minutach oddałam kartkę z zaznaczonymi odpowiedziami i  nie miałam zielonego pojęcia jaki będę miała wynik. Na trzy pytania nie byłam pewna odpowiedzi. Musiałam wybrać drogę dedukcji. Miałam jednak nadzieję, że zaznaczyłam poprawnie 15 odpowiedzi, które są wymagane, żeby zdać egzamin. Wyszłam z sali. Usiadłam na krześle wśród osób pochodzących z różnych krajów, którzy podobnie jak ja znaleźli w Kanadzie swój nowy dom.

Flaga Kanady

Po niedługiej chwili usłyszałam damski głos lekko krzyczący: „Grezlak”. Przyzwyczajona do tego jak ludzie w Kanadzie przekręcają moje nazwisko, bez większego zastanowienia wstałam.

Po drugiej stronie okienka siedziała drobna kobieta, która szybko zasypała mnie gradem pytań. Pytania dotyczyły pieczątek w moim paszporcie i dat podróży. Trudno jest zapamiętać, gdzie dokładnie podróżowałam na przestrzeni 8 lat, ale starałam się  odkopać czeluście pamięci. Po kilku dodatkowych, osobistych pytaniach zaznaczyła coś na kartce. Rozmawiałam z nią przez 10 minut, ale nie wiedziałam jeszcze czy zdałam egzamin. Domyślałam się, że tak, skoro mamy taką miłą pogawędkę. Nieśmiało zapytałam się czy oznacza to, że zdałam egzamin. Kobieta bez żadnego zastanowienia odpowiedziała: „O tak, miałaś 19 punktów. Niedługo dostaniesz wiadomość z wyznaczoną datą przysięgi na obywatelstwo”. Uśmiechnęła się do mnie, odwzajemniłam jej uśmiech. Podziękowałam i odeszłam od okienka. Czułam, że powoli kończy się długi etap mojej kanadyjskiej przygody o obywatelstwo, jednocześnie zastanawiając się na które pytanie odpowiedziałam błędnie…

Gratulacje od Justina

W piątkowy poranek, weszłam do dobrze mi znanego budynku. Tym razem zamiast stresu czułam ogromną ekscytację. Wieczór wcześniej uczyłam się hymnu kanadyjskiego, kompletnie nie zapamiętując jego francuskiej części. Rozejrzałam się po sali. Ludzie w różnym wieku, pochodzący z przeróżnych zakątków świata, wyznający inne religie, którzy podobnie jak ja zamkną pewien etap swojego życia i rozpoczną nowy rozdział, jako obywatele Kanady. Na ekranach telewizorów, podwieszonych pod sufitem, leciał krótki film, który wyglądał jak reklama Kanady. Najpiękniejsze widoki w kraju, powiewająca dumnie kanadyjska flaga, latające gęsi i nawet gratulacje od Justina Trudeau! Każda z osób znajdujących się na sali poznała jednak swoją wersję Kanady i pewnie podobnie dla nich jak i dla mnie ten filmik wyglądał jak mała, kanadyjska propaganda.

Obywatelstwo Kanadyjskie

Sędzia też człowiek

Do sali wszedł sędzia. Starszy mężczyzna w todze. Pogratulował wszystkim, że zaszli tak daleko i zaczął opowiadać swoją historię imigracji z Indii w wieku 15 lat. Nagle ten poważny sędzia stał się zwykłym człowiekiem, który podobnie jak ja i inne osoby na sali przeszedł ścieżkę imigracyjną i jest w stanie zrozumieć jakie emocje ma w sobie każdy z nas. Zaproponował, żebyśmy przypomnieli sobie dlaczego zdecydowaliśmy się zamieszkać w Kanadzie i jakie przeszkody musieliśmy przejść, żeby znaleźć się tutaj gdzie jesteśmy. Nie należę do osób, które szybko się wzruszają. Kiedy jednak zaczęłam przypominać sobie różne etapy życia w Kanadzie, wątpliwości, trudne momenty, ale również mnóstwo chwil, które sprawiły, że kraj ten stał się bliski mojemu sercu, poczułam jak moje policzki robią się mokre i po każdym z nim płynie kilka łez.

Przysiega obywatelstwo kanadysjkie

Wierność królowej!

Nadszedł czas przysięgi. Każdy na sali wstał, przyłożył rękę do serca i zaczął powoli wypowiadać jej słowa, które przez kilka wersów mówią o wierności do Królowej Elżbiety II. Ta część przysięgi była dla mnie najtrudniejsza. Nie jestem w żaden sposób emocjonalnie związana  ze starszą, siwą panią, pochodzącą z kraju, który skolonizował obecną Kanadę i przywrócił w niej nowe „porządki”, ale nie miałam zbyt dużego wyjścia niż wypowiedzenie jej słów. W Kanadzie coraz częściej pojawiają się dyskusje nad słowami przysięgi, która w żaden sposób nie wspomina o rdzennej ludności, a wynosi ponad niebiosa Królową, która jest figurą symboliczną , ponieważ Kanada jest monarchią konstytucyjną, ale Kanadyjczycy nie są poddanymi brytyjskimi od 1947 roku. O her Majesty Queen Elizabeth the Second!

O Canada!

Pamiętam będąc dzieckiem uczyłam się Mazurka Dąbrowskiego. Zapamiętywałam słowa, które zostaną w mojej pamięci do końca życia i zawsze będą mi się kojarzyły z momentami dumy czy szkolnymi uroczystościami. W wieku 35 lat przyszło mi się uczyć słów hymnu, kraju, który stał się moim drugim domem. I pomimo tego, że znałam wybiórcze wersy „O Canada”, to dopiero śpiewanie całego hymnu, podczas uroczystości otrzymania obywatelstwa, uświadomiły mi ich moc i sprawiły, że to do czego przygotowywałam się przez tyle lat, stało się realne. W trakcie francuskiej części hymnu ilość decybeli nagle uległa zmniejszeniu. Większość osób ją wymruczała niż zaśpiewała, ze mną na czele. I tak w słoneczny letni poranek, 30 sierpnia o 8:30 rano w przeciągu godziny 89 osób z 30 krajów zostało obywatelami Kanady. W tym ja. Po ponad 8 latach mieszkania w Kraju Klonowego Liścia zakończył się pewien etap, który trwał odkąd przyjechałam do Kanady w maju 2011. Przysięga trwająca godzinę była wymieszana uśmiechami, łzami i ogromnym poczuciem radości i dumy, którą można było wyczuć w powietrzu. A po przysiędze wybrałam się do Tim Hortons, żeby jak prawdziwy kanadyjski obywatel napić się słodkiej kawy double – double! O Canada!

Życie w Kanadzie

Razy dwa

Otrzymanie obywatelstwa kanadyjskiego pchnęło mnie do zastanowienia się co w ogóle oznacza dla mnie bycie obywatelem. Urodziłam się w Wałbrzychu, w mieście w okolicach, którego wielu szukało i pewnie nadal szuka złotego pociągu i w mieście, które swego czasu „zasłynęło” z biedaszybów. Miejscu, które pięknie i jednocześnie szaro zostało opisane w książkach Joanny Bator. Obywatelstwo polskie było dla mnie czymś tak normalnym jak moje imię. Dostałam je podczas urodzenia. Kraj w którym się urodziłam był dla mnie jak podwórko, którego odkrywanie nie było tak ekscytujące jak inne zakątki świata.
Przez 8 lat mieszkania w Kanadzie, pracy, nauki, płacenia podatków kraj ten stawał się dużą częścią dorosłej mnie. Kanada nauczyła mnie otwartości i tolerancji w zupełnie innym wymiarze. Pokazała mi, że zawsze możemy sobie stworzyć nowe miejsce na ziemi, jeżeli tylko tego chcemy. Podróżowanie po Kanadzie, dzielenie się swoimi doświadczeniami z Wami pomogło mi spojrzeć na ten kraj z zupełnie innej perspektywy. Wisienką na torcie stała się moja samotna podróż z Toronto do Tofino i z powrotem oraz projekt fotograficzny Love Across Canada. To dzień przed ruszeniem w kierunku Tofino na Wyspie Vancouver wysłałam wszystkie niezbędne papiery wymagane do otrzymania obywatelstwa kanadyjskiego. Przemierzając północne Ontario, płaskie prerie, zachwycając się każdym widokiem, który pojawiał się za zakrętem w Górach Skalistych czy tańcząc w deszczu w Kolumbii Brytyjskiej, w sercu stałam się nieoficjalnym obywatelem Kanady. 16 miesięcy później, 4 dni przed 35 urodzinami, w piątkowy, słoneczny poranek zostałam oficjalnym obywatelem dwóch krajów i żadnego z nich nie chcę traktować jak coś oczywistego.

Written by

Osiem lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

Latest comments
  • Gratuluje Moniko

  • Cześć Monika.

    Serdecznie Ci gratuluję otrzymania kanadyjskiego obywatelstwa! Twój sposób opisywania tej wzniosłej uroczystości przykuł moją uwagę. Przeczytałem kilka Twoich artykułów i z pewnością mogę stwierdzić, że potrafisz pisać 🙂

    Pozwoliłem sobie na ten komentarz ponieważ całkiem przypadkowo (jak to w życiu bywa) trafiłem na Twój portal. Najpierw poczytałem trochę o czym piszesz o teraz (po przeczytaniu najnowszego artykułu) postanowiłem dodać coś od siebie. Trafiłem na niego w czasie trochę cięższym dla mnie sensu stricto, choć nie dla mojej rodziny. W czasie gdzie szukałem i pewnie nadal szukam odskoczni od zwykłej codzienności. Kanada jako kraj przykuła moją uwagę już ponad 10 lat temu kiedy pierwszy raz leciałem do Toronto aby budować związek z moją obecną żoną 🙂 Już wtedy miałem wielką ochotę zostać na dłużej a potem być może na stałe. Jednak ze względu na przywiązanie do Ojczyzny i Rodziny zdecydowałem się wrócić. Później kolejny wyjazd turystyczny także zakończył się powrotem. Widać tak miało być.
    Kilka słów o mnie: Jestem rodowitym Polakiem (Krakusem), moja wspaniała żona od 19 lat jest obywatelem kanady, dwójka moich dzieci (5 i 11 lat) już teraz również są pełnoprawnymi obywatelami Kanady. Ja z kolei nim nie jestem choć fascynacja Kanadą pozostała. W perspektywie czasu chciałbym starać się o obywatelstwo i zamieszkać na stałe w tym pięknym kraju. Ale to przede mna 🙂
    W chwili obecnej staram się o pobyt stały. Prześledziłem wszelkie materiały dostępne w internecie. Skontaktowałem się nawet z doradcą zajmującym się prowadzeniem spraw imigrantom w Kanadzie. Wszystko po to aby profesjonalnie i sprawnie przejść drogę biurokracji.
    Cieszy mnie Twój optymizm i pozytywne spojrzenie na Kanadę. Wiem, że tam nie jest łatwo, że jest drogo i że o wszystko trzeba powalczyć od nowa. Ale takie jest właśnie życie. Jeśli tylko chce się coś osiągnąć to czy będziesz w Kanadzie czy w Polsce czy jeszcze w inym zakątku świata to i tak musisz o to powalczyć. Z takim nastawieniem staję do boju o obywatelstwo Kanady, choć w przeciwieństwie do Ciebie, jestem na samym początku drogi..

    Jeśli to nie kłopot chciałbym zapytać Ciebie o kilka spraw formalnych związanych z procedurami. Jeśli mogę liczyć na odpowiedź będę bardzo wdzięczny.
    Póki co życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym 2020 Roku dla Ciebie i całej Twojej rodziny.

    Pozdrawiam
    Krzysztof

  • Brawo!!!!!!

  • Moni, ten moment kiedy zostałaś obywatelem dwóch krajów był szczerze magiczny. Wiem ile czasu i wysiłku to kosztowało.
    Gratuluje i jestem z ciebie mega dumny, jak zawsze, nie tylko z powodu otrzymani nowego obywatelstwa ale bardziej z twojego podejścia to całego tematu które jest powyżej tak pięknie i sprawnie opisane.

  • Cześć Moniko
    Życzę Ci wszystkiego najlepszego „Na swoim!”.
    Dobrze pamiętam ten szczególny dzień w moim życiu chociaż było to ponad 30 lat temu – z okładem. Nigdy nie żałowałem i nie żałuję tego kroku.
    Czasy się zmieniły. Wówczas, tym co chcieli stać się obywatelami Kanady wystarczała chęć i kilka „ptaszków” (\/) postawionych w kwestionariuszu na obywatelstwo.
    Uzyskanie obywatelstwa nie wiele zmienia, jedynie to, że czujesz się u siebie, na swoim, zanika tymczasowość. A to kim jesteś nie robi żadnej różnicy bo tak samo oddychasz jako obywatelka Kanady jak i przedtem. Ojczyzny można kochać obydwie – którą bardziej? – przyjdzie z czasem.
    Trzymaj się ciepło dziewczyno,

  • Gratulacje 🙂
    (i mam cicha nadzieje, ze to nie jest ostatni wpis w tym roku … : )

  • Gratulacje 🙂

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: