KANADYJSKIE LIFESTORY
 

Energia spotkań + mini konkurs

Po intensywnym miesiącu w Polsce wróciłam do Kanady. Emocje powoli opadają, a ja od kilku dni staram się ogarnąć rzeczywistości. Zabawne jest jak łatwo można wybić się z dziennego rytmu i jak trudno jest później wskoczyć na jego właściwe tory. Jedno jest pewne, stęskniłam się za pisaniem i mogę Wam obiecać, że od teraz będę starała się w miarę regularnie opisywać Kanadę, Toronto oraz wszystko okraszać sporą ilością zdjęć.
Zanim jednak przejdę do konkretów chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami ze spotkań w Warszawie i Gdańsku, które odbyły się w maju.
A wszystko miało swój początek w zimowy, styczniowy dzień, kiedy pomyślałam sobie, że fajnie byłoby zobaczyć na żywo osoby, które zaglądają na 6757km, piszą do mnie maile i dzielą się swoimi planami i niekiedy marzeniami. Cały pomysł zaczął rosnąć w mojej głowie z dnia na dzień. I tak dało, to zalążek do toczenia się małej kuli śniegowej, która nabrała znacznego tempa w marcu. Po drodze do spotkań dołączyła myśl zrobienia wystawy zdjęć, która jeszcze bardziej miałaby pobudzić zmysły każdego kto marzy o Kanadzie, albo chce przywołać w sobie miłe wspomnienia. Mam wielką nadzieję, że udało mi się to chociaż w kilku procentach!

 

Pierwsze koty za płoty w Południku Zero!

Każde ze spotkań było wyjątkowe na swój sposób. Warszawa i Południk Zero poszły na pierwszy ogień. A ja razem z nimi. Stres był niesamowity. Nie wiedziałam ile osób się pojawi, czego mogę się spodziewać i jak bardzo zjedzą mnie nerwy. Kiedy z każdą minutą widziałam, że sala zapełnia się coraz bardziej i bardziej zaczął we mnie rosnąć niepokój. Tym razem, że nie wszyscy się zmieszczą!

Było ciasno, to prawda. Niekiedy może duszno. Dla mnie nie miało to jednak żadnego znaczenia, bo po raz pierwszy mogłam opowiedzieć na żywo o Kanadzie widzianej moimi oczami. Jak ją odkrywałam, jaka była dla mnie na początku, a jaka jest teraz. Jak się zmieniło moje pojmowanie tego kraju w przeciągu 6 lat mieszkania tutaj. Każde późniejsze Wasze pytania na forum czy osobiste uświadomiło mi jak w dalszym ciągu Kanada jest nieodkrytym krajem, który budzi sporo emocji. Dzięki za warszawską energię spotkania!

Wystawa w Południku Zero, na Wilczej 25, będzie wisiała do końca maja. Jeżeli masz ochotę, żeby jedno ze zdjęć zawisło na Twojej ściane, to dawaj znać na maila monika@6757km.com. Za 70 zł + ewentualne koszty przesyłki może być Twoje!
Druk na piance. Wymiar A2, czyli 420 x 594mm. Zdjęcie, które są jeszcze dostępne na sprzedaż, możesz zobaczyć TUTAJ.

 

6757km - Oh Kanada6757km - Oh Kanada

 

Poprawiny w gdańskiej Sztuce Wyboru

Nie lubię rzeczy rozciągać w czasie dlatego drugie i ostatnie spotkanie odbyło się dzień później w Gdańsku, gdzie zostałam przywitana iście zimową wiosną. Sztuka Wyboru, to miejsce w którym się po prostu zakochałam. Nowoczesne połączenie kawiarni, księgarni, sklepu, gdzie można kupić perełki od polskich twórców, no i oczywiście miejsce gdzie odbywają się wernisaże fotograficzne i spotkania. Moje spotkanie było częścią cyklu „Sztuka Podróżowania”. Na ścianach Sztuki Wybory zawisło kilkanaście moich prac, które pododbnie jak w Warszawie miały oddać klimat Kraju Klonowego Liścia. Fajnie było zobaczyć, po raz kolejny, pełną salę osób, które tak szczerze były zainteresowane tym jak żyje i podróżuje się po Kanadzie. Po godzinnym spotkaniu i kilku godzinnych rozmowach z Wami dostałam kolejny zastrzyk energii, który bardzo mocno pcha mnie do realizacji kolejnego mojego celu i marzenia, ale o tym będę w stanie napisać więcej za jakiś czas 🙂

Zdjęcia w gdańskiej Sztuce Wyboru, ul. Słowackiego 19, będzie wisiała tylko do 19 maja. Jeżeli chcesz, żeby jedno ze zdjęć znalazło się u Ciebie w domu, to daj znać na maila monika@6757km.com. Koszt, to kilka kaw latte, czyli 70 zł plus ewentualne koszty wysyłki.

Druk cyfrowy. Wymiar zdjęć 500x700mm. Sprzedaż zdjęć bez ramek. Dostępne zdjęcia na sprzedaż można zobaczyć TUTAJ

 

6757km - Oh Kanada6757km - Oh Kanada

 

Najlepsze na koniec! Minikonkurs

Na koniec podrzucam małą kroplę syropu do wygrania i coś dla fanów NBA! Do wygrania jest, oczywiście, syrop klonowy i figurka torontońskiej maskotki koszykarskiej drużyny Raptors. A wszystko to dla osób, ktore nie miały szansy pojawić się na spotkaniu, albo po prostu nie miały wystarczająco dużo szczęścia podczas losowania nagród w Warszawie i Gdańsku.

6757km - Oh Kanada

Co zrobić żeby wygrać syrop lub figurkę, czyli kilka zasad Minikonkursu:

-> Odpowiedz jak najszczerzej potrafisz na ankietę, która znajduje się pod linkiem: 6757km – wiosenne odkurzanie. Daj znać co myślisz o 6757km. O czym chciałbyś jeszcze poczytać i co zobaczyć.

Regulamin:

-> wypełnij ankietę w dniach 19 maja – 31 maja 2017.
-> podpisz się na końcu ankiety. Podaj swoje imię/ nick oraz miasto zamieszkania. Ułatwi mi to w późniejszym losowaniu.
-> losowanie odbędzie się 1 czerwca 2017. W Dzień Dziecka!
-> wynik losowania zostanie opublikowany 1 czerwca 2017, na Facebooku.

Powodzenia! Z niecierpliwością czekam na każdą opinię! 🙂

Written by

Pieć lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

No comments

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: