KANADYJSKIE LIFESTORY
 

Surrealistyczny Kanion Kolorado

Po trzech dniach w Las Vegas zdążyliśmy zmęczyć się ilością świateł, odgłosem maszyn do gry i falą ludzi przechadzających się bez większego celu po jego głównej ulicy. Naszym kolejnym kierunkiem był Wielki Kanion Kolorado w stanie Arizona, a dokładnie oddalony o ponad 4 godzin jazdy Grand Canyon National Park. Pełni podekscytowania postanowiliśmy wyruszyć w drogę skoro świt. Ledwo zdążyliśmy zapakować nasze graty do samochodu, a okazało się, że ciśnienie w jednej z opon jest bardzo niskie. Guma jak nic! Na szczęście Vegas, to miasto które nigdy nie śpi i kilkaset metrów dalej znaleźliśmy wulkanizatora, który oczywiście był czynny całą dobę. Po kilkunastu minutach okazało się, że sprawcą braku powietrza była igła od kaktusa, na którą musieliśmy napatoczyć się w czasie naszej drogi do Las Vegas, kiedy przejeżdżaliśmy przez pustynię Mojave. Z nową łatą w jednej z opon ruszyliśmy na wschód, w kierunku Arizony.

6757km - Oh Kanada

 

Poszukiwanie jedzeniowych perełek

Nieodłączną częścią każdej naszej samochodwej wycieczki po Stanach jest wynajdowanie dinerów, czyli miejsc gdzie można tanio i z klimatem zjeść typowo amerykańskie jedzenie. Im prościej i bardziej lokalnie tym lepiej. Poza tym wiadomo, że głód i brak kofeiny we krwi nie działa dobrze na żadne małżeństwo, zwłaszcza takie które przebywa ze sobą w samochodzie. I tak jadąc autostradą 93 trafiliśmy na Rosie’s Dan Cafe. Była 7 rano, dzień powoli budził się do życia, a my znaleźliśmy jedzeniową perełkę na środku niczego.

6757km - Oh Kanada

Po zamówieniu kawy, omletu i puszystych naleśników zaczęliśmy oglądać zdjęcia porozwieszane dookoła nas. Od razu zorientowaliśmy się, że miejsce to jest szczególnie ulubione przez motocyklistów, kierowców tirów oraz podróżujących pomiędzy Kanionem Kolorado, a Las Vegas. Okazało się również, że Rosie’s Den Cafe, które zostało otwarte w 1984 roku (mój rocznik!) doszczętnie spłonęło w wyniku awarii instalacji elektrycznej w 2011. Niestety nie było ono ubezpieczone, a co za tym idzie właścicielka, Rosie, została bez niczego. Wiele osób z okolicy, dla których śniadanie w tym miejscu czy spotkanie ze znajomymi było jedną z niewielu rozrywek, zdecydowali wspólnymi siłami pomóc właścicielce w odbudowie tego co pozostało. Dwa lata później miejsce od nowa zaczęło funkcjonować. I tak dzięki wysiłkowi wielu osób mogliśmy napełnić nasze żołądki.

6757km - Oh Kanada

 

Elvis i kawa w Williams

W drodze do Kanionu Kolorado postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę w niewielkiej miejscowości Williams przez którą kiedyś przebiegała Route 66. Williams położone jest około godziny drogi od Wielkiego Kanionu i jego mieszkańcy w pełni wykorzystują tę bliskość plus pozostałości po Drodze Matce. Po szybkim złpaniu kolejnej kawy, zrobieniu sobie kilka zdjęć z Elvisem i spacerze ruszyliśmy w kierunku kanionu, który był już na wyciągnięcie ręki!

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

 

Przepraszam czy to fototapeta?

Nasz wcześniejszy plan przewidywał spędzenie trzech dni na podziwianiu Kanionu Kolorado. Niestety w związku z tym, że pewne części naszej podróży z San Francisco znacznie się wydłużyły, zostały nam niecałe dwa dni wydawanie ochów i achów w jego kierunku. Musieliśmy pogodzić się również z myślą, że nie będziemy mieć czasu na zejście w dół kanionu i kemping w okolicach rzeki Kolorado. Postanowiliśmy jednak nie próżnować. Po zadomowieniu się na jednym z pól namiotowych w górnej części parku narodowego ruszyliśmy zobaczyć to o czym od dawna marzyliśmy.

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

Kanion Kolorado był na mojej liście rzeczy do zobaczenia od dawien dawna. Kiedy żyłam w Polsce wydawał mi się on tak odległy, że prawie nieosiągalny. I to właśnie ta stworzona w głowie odległość sprawiła, że kiedy zobaczyłam go na własne poczułam się jak we śnie, a sam kanion wydał mi się wręcz surrealistyczny.

Do zachodu słońca pozostało kilka godzin, które wykorzystaliśmy na jak najdalsze zejście w dół. Żar lał się z nieba, a ja w dalszym ciągu nie mogłam uwierzyć, że to co widzę przed oczami to nie fototapeta. Kanion wyglądał jak tęcza stworzona ze skał, które oddają 40% historii ziemi! Błękitne chmury leniwie przemieszczające się na niebie rzucały różnokształtne cienie, które jeszcze bardziej uwydatniały jego barwy.

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

Wielki Kanion Kolorado rozciąga się na 446 kilometrów długości, w najszerszym punkcie ma 29 kilometrów, a jego głębokość to 1 800 metrów. Nie jest to największy kanion świata, ale na pewno jest tym najbardziej znanym. Schodząc z góry w dół kanionu zobaczymy 7 ekosystemów, czyli tyle ile zobaczylibyśmy na spacerze z Meksyku do Kanady. Roślinność i zwierzęta przystosowały się do życia na różnych wysokościach i temperaturach. A niektóre z nich maja świadomość tego, że są atrakcją turystyczną i zrobią wszystko dla jednego orzeszka.

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

 

Lekko spóźniony zachód i wschód słońca

Jadąc z Las Vegas w stanie Nevada, do Kanionu Kolorado w stanie Arizona nie zauważyliśmy, że zmieniliśmy strefę czasową i dodaliśmy sobie jedną godzinę. Nieświadomi sądziliśmy, że mamy więcej czasu na wejście w górę kanionu i tak ominęło nas obserwowanie jedynego zachodu słońca. Musieliśmy pocieszyć się jego pozostałościami.

6757km - Oh Kanada

 

O rok starsza

Rano obudziliśmy się skoro świt, żeby zdążyć na wschód słońca. Ja z ledwo z otwartymi, lekko zapuchniętymi oczami zostałam przywitana na dzień dobry balonami i życzeniami urodzinowymi. Tak, to właśnie w Kanionie Kolorado rozpoczęłam świętowanie 31 urodzin, które zakończyły się w Dolinie…Śmierci.

Po szybkich życzeniach ruszyliśmy w kierunku kanionu, żeby obejrzeć wschód słońca, który oczywiście ze względu na zmianę czasu, której dalej byliśmy nieświadomi, przegapiliśmy. Nie zepsuło to jednak naszych podróżniczych humorów. Postanowiliśmy wybrać się na spacer i delektować się ciszą przed przybyciem tłumów turystów.

6757km - Oh Kanada

Niestety z Wielkim Kanionem musieliśmy pożegnać się wczesnym popłudniem. Niecałe dwa dni to zdecydowanie za mało czasu, żeby w pełni doświadczyć tego miejsca. Dlatego wyjeżdżając obiecaliśmy sobie, że wrócimy tutaj jednego dnia, po to żeby zrealizować nasz wcześniejszy plan, czyli spokojnie zejść w dół kanionu do rzeki Kolorado. Wydeptać kilka tras, doświadczyć skwaru lejącego się z nieba i chłodu nocy.

 

Energia dla trzech stanów

Świętowanie urodzin kontynuowałam w samochodzie. Naszym celem było dotarcie do Doliny Śmierci oddalonej ponad 6 godzin jazdy samochodem od Wielkiego Kanionu. Po drodze nie mogliśmy ominąć Zapory Hoovera dzięki której trzy stany: Nevada, Arizona i Kalifornia mogą korzystać z prądu. Energia wytwarzana przez tamę jest w stanie dostarczyć elektryczność do 1.3 miliona ludzi! Swego czasu była to najwyższa zapora na świecie. Niestety w 1957 roku straciła ten tytuł na rzecz tamy Mauvoisin, która powstała w Szwajcarii.

Ogromna ilość betonu, która wystarczyłaby na rozciągnięcie go od wschodniego do zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. Myślę, że widok Kanionu Kolorado wyczerpał ilość komplementów, które mogły wyjść z moich ust tego dnia.

6757km - Oh Kanada

6757km - Oh Kanada

Droga nieubłagalnie na nas czekała. Ruszyliśmy w kierunku jednego z najbardziej gorących miejsc na ziemi, w którym kręcone były niektóre części Gwiezdnych Wojen i gdzie znajduje się jedna z baz Air Force. To właśnie tam piloci wojskowych samolotów odrzutowych ćwiczą loty na niskich wysokościach. Dolino Śmierci nadchodzimy!

6757km - Oh Kanada

Written by

<p>Pieć lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika</p>

Latest comments

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: