KANADYJSKIE LIFESTORY

Czerwiec przemknął jak szalony. W Toronto zagościło lato, a ja dalej nie mogę się nadziwić jak to się stało, że minęły już dwa miesiące odkąd pomachałam korpo na do widzenia. Co jeszcze wydarzyło się w czerwcu? Czas na małe podsumowanie.

1. Strony gotowe. Po ponad półtora miesiąca ślęczenia nad komputerem udało mi się skończyć dwie strony internetowe. Jedną z nich jest strona Ever After, czyli nasz mały biznes, a drugą portfolio, czyli moje połączenie ze światem fotograficznym. Wiem, że to dopiero początek i jeszcze sporo pracy przede mną, ale czuję, że z każdym tygodniem jestem bardziej zdeterminowana i mam więcej energii oraz zapału do ruszania się do przodu. A to chyba liczy się najbardziej.

Jak chcecie zobaczyć efekty mojej ciężkiej pracy, to kliknijcie tutaj:
Ever After Photographers
Monika G. Photography

Moje nazwisko nie należy do łatwych, więc ograniczyłam się do litery G. Mniej znaczy, niekiedy, lepiej 🙂

A jak podobają Wam się strony, to polubcie je na Facebooku:
Ever After Photographers
Monika G. Photography

Aha, i są jeszcze konta Instagramowe:
Ever After Photographers
Monika G. Photography

Niedługo będzie coraz więcej zdjęć z sesji zaplanowanych na lato, więc warto włączyć „śledzenie”!

Monika G. Photography

2. Spełnienie dzięcego marzenia. Kiedy miałam siedem, osiem lat nosiłam koszulki z ich wizerunkiem, miałam getry z nazwą ich zespołu i zawsze marzyłam, żeby trafić na ich koncert. Kiedy rozpadli się w 1994 roku płakałam jak bóbr i miałam kilkudniową żałobę. O kim mowa? O chłopakach z New Kids On The Block! I tak dwadzieścia dwa lata później spełniłam swoje dziecięce marzenie i wybrałam się na ich koncert. Wraz z wiekiem priorytety się zmieniły i zamiast kupować koszulkę z ich podobizną, wolałam kupić sobie koncertowe piwo. Chłopacy również się zmienili, bo teraz są już mocno po czterdziestce, ale pomimo tego dalej nadążają za rytmem muzyki. Na dokładkę był jeszcze Nelly i TLC, czyli całkowity powrót do lat 90 – tych. Jedno jest pewne: nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń. Nawet tych dziecięcych!

3. Instagramowa Kanada. Coraz częściej klikam w instagramową apliakcję na moim telefonie. Oglądam zdjęcia z miejsc w których byłam i do których marzy mi się pojechać. Fajne jest to, że będąc w tym samym miejscu można zobaczyć / zrobić rzeczy zupełnie inaczej. Jeżeli macie słabość do Kanady, to zajrzyjcie na konto EnjoyCanada i codziennie oglądajcie zdjęcia z kraju klonowego liścia.

Quebec City Quebec Kanada

4. Polaroid. Na fali spełnienia dziecięcych marzeń postanowiłam, że w lipcu spełnię kolejne z nich i kupię sobie aparat Polaroid. W latach 90 – tych był to dosyć drogi gadżet, który nie był na liście priorytetów moich rodziców. Myślę, że teraz jednak docenię go bardziej i zrobię z niego zdecydowanie lepszy użytek.

5. Niagara on the Lake. W czasie lata nawet nie chcę mówić czy wspominać o kanadyjskiej zimie, która na pewno przyjedzie za kilka miesięcy. Brrr. Myślę, że właśnie przez nią człowiek ma poczucie, że musi jak najlepiej wykorzystać każdy dzień lata.

Lato

6. Pierwszy krok zrobiony.

Co było w czerwcu

Written by

Pieć lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

Latest comments
  • Hej.co to za tajemnicza 6? Dokąd?również moje podróże zaczynaly sie takim zdjęciem”lotniskowej szyby”…a konczyly brakiem zdjęć dokumentujących smutek i lży z konieczności powrotu do zwyczajnego zycia…

      • Wierze w ciebie i trzymam kciuki! Takiej silnej szalonej kobiecie wszystko musi sie udac! Poza tym: Tienes lo que piensas!/masz to o czym myslisz!

        • Aaaaa….tylko nie planuj powrotu z tej podrozy! bilet w jedna strone!

  • Ad.1- Monika, nie znalazlas miejsca dla cudnych zdjec z twoich podrozy…szkoda bono wiele w nich tego czegos co charakteryzuje twoj sposoB patrzenia… I obrazy Kanady jakiej wielu z nas nie znalo zamierzasz chować przed światem!?nie!

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: