KANADYJSKIE LIFESTORY
 

Kiedy kota nie ma…

Należę do osób, które uwielbiają i szanują swoją przestrzeń. Dlatego, kiedy Norbert pojechał pracowo do Quebecu, ja postanowiłam nadrobić małe zaległości. Jak na kobietę przystało idealne na „zabicie” czasu są zakupy! Dzisiaj zrobiłam mały „shopping” z mojej pierwszej wypłaty i muszę przyznać, że byłam z siebie dumna. Dlaczego? Głównie dlatego, że nie rzuciłam się na półki sklepowe jak wygłodzone zwierzę.
Podobało mi się wiele rzeczy, ale zdroworozsądkowo zastanawiałam się czy naprawdę tego potrzebuję. Kto mnie zna ten wie, że w przeszłości tak nie było. Po kupieniu kilku niezbędnych rzeczy (najbardziej jestem dumna z paska za $5, który wcześniej kosztował $40) oddaliłam się z centrum handlowego i o dziwo nie miałam większych wyrzutów sumienia. No, może oprócz jednej rzeczy, która była lekko nadprogramowa, ale za to tak ładna, że nie mogłam jej się oprzeć. Wewnętrzny głos mi podpowiadał, że będę żałowała jak jej nie kupię! Poza tym -30% było dodatkowym argumentem. Po chwilowej walce samej z sobą wyszłam z zakupem. Jeszcze w tramwaju myślałam o tym, że zawsze mogę to oddać, ale kiedy wróciłam do domu, przymierzyłam, to wiedziałam, że to jest to!

Jak sądzicie, którą wybrałam?

IMG_4363

Co jeszcze robi kobieta kiedy jest sama w domu? Ogląda filmy, na które mężczyzna zazwyczaj kręci nosem. W ruch poszły dramaty i romansidła przy których można się lekko wzruszyć. Zdecydowanie polecam „Miłość i inne komplikacje” z Natalie Portman. Oprócz tego, że leciały mi na nim krokodyle łzy, to Natalie zainspirowała mnie do kupienia szminki! Wiem, że brzmi dziwnie, ale czasami po obejrzeniu jakiegoś filmu łapię jedną rzecz, która mi się podoba i chcę ją mieć. Tym razem była to szminka, którą mam już na liście rzeczy do kupienia.

Miałam też ambitny plan na zrobienie wiosennych porządków, czyli przejrzenie szafy i wyrzucenie tego co zbędne. Niestety za oknem jest jeszcze zima i nie czuję się na tyle zainspirowana, żeby to zrobić. Myślę, że nastąpi do dopiero za 2-3 tygodnie, bo dopiero wtedy będą szanse na wiosenne temperatury. Dzisiaj nawet para wychodziła z kanałów. Lubię ten widok, on jest taki filmowy

IMG_4359

Jednym z minusów bycia samą w domu jest to, że nie czuję żadnej ochoty na gotowanie. Wtedy podchodzę do jedzenia na zasadzie: im prościej tym lepiej. Idealnie jest jak nie muszę brudzić zbyt dużo garnków i danie mogę przygotować w 15 – 20 minut. Jednym z kolejnych ambitnych planów na dzisiaj było ugotowanie zupy. Zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam w sklepie spożywczym kolejki do kasy. Szybko doszłam do wniosku, że kuskus z warzywami w zupełności mi wystarczy. Myślę, jednak, że jutro trzeba będzie wpaść do sklepu, bo w lodówce jest już tylko światło.

Będę powoli zbliżała się do końca, bo czeka już na mnie kolejny film do obejrzenia. Wydaje mi się, że jedynej rzeczy której mi dzisiaj brakuje do jego oglądania to opakowanie lodów, bo moje ulubione ciastka: misie klonowe są gotowe do zjedzenia.

 

 

Written by

Osiem lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

Latest comments
  • Zima, zima, zima, za oknem słońce już śpi brryyyyy 😉
    My za to z Kasią przypomnieliśmy sobie serial „Północ- Południe”. Dwa sezony – 18 godzin oglądania. Kasia znalazła parę momentów na uronienie łez, a i mnie też coś się trafiło. Ale film jest the best, a do tego wspaniała muzyka. Szóstka z plusem.
    Narka

    • Myślałam, że to jakiś żart z tym serialem, ale naprawdę! Minął niecały tydzień, a już nie macie zimy i pewnie „Północ – Południe” też obejrzane:)

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: