KANADYJSKIE LIFESTORY

Dzisiejszy wpis miał być świąteczny i lekki, ale przyznam szczerze, że to co wydarzyło się wczoraj w Newtown w Stanach Zjednoczonych bardzo mnie zszokowało. Wiem, że to nie pierwszy raz, kiedy jakiś szaleniec zabija dzieci w USA, ale tym razem mam poczucie, że jestem bliżej centrum wydarzeń. Nie tylko pod względem geograficznym, ale również kulturowym. Nie do pomyślenia jest dla mnie to, że 140 km od Toronto każdy może kupić broń, nie potrzebując do tego żadnego pozwolenia.
Powoduje to, że prawie każda osoba w domu posiada przynajmniej jedną sztukę, żeby czuć się bardziej „bezpiecznie”. Możliwość posiadania broni jest zapisane w konstytucji, tylko zapomnieli chyba o tym, że miało to miejsce w XVIII wieku, kiedy był dziki zachód i rządzili kowboje.

W Stanach Zjednoczonych nie byłam wiele razy, ale pewnie jeszcze nie raz tam będę przez to, że jest to jedyny i najbliższy kraj, który graniczy z Kanadą. Za każdym razem jak odwiedzałam „sąsiadów”, to w żaden sposób nie czułam się bezpiecznie. Zawsze z tyłu głowy miałam fakt, że prawie każda osoba, którą mijam na ulicy może mieć przy sobie broń. Tworzy to błędne koło, bo jedynymi osobami przed którymi się bronią są oni sami. Założę się, że w Newtown, w którym doszło wczoraj do tragedii, każda osoba, która nie miała do tej pory broni już ją ma.

Mniej więcej dwa miesiące temu oglądałam dokument Micheal Moore pod polskim tytułem „Zabawy z bronią” oryginalny tytuł „Bowling for Columbine”, który mówi o problemie powszechengo posiadania broni przez Amerkanów. Jeden z najbardziej druzgocących dla mnie przykładów, był ten gdzie przy założeniu konta w banku dostawało się broń. Amerykanie tak bardzo są zapatrzeni w siebie, w posiadanie swoich praw, że nie widzą, albo nie chcą widzieć jak wielki jest to problem. Do wielu wypadków dochodzi w domach, gdzie dzieci znajdują broń znajdującą się w szafce nocnej, która jest naładowana i w kilka sekund dochodzi do tragedii. Jedną z najczęstszych odpowiedzi w Ameryce na przemoc, która się dzieje wokół nich jest wyciągnięcie i użycie broni. Wiele włamań do mieszkań ma na celu jej ukradzenie i wykorzystanie do późniejszych napadów. Wszystko to niesamowicie nakręca rynek sprzedaży broni. Nie można zapomnieć o jeszcze jednym ważnym fakcie, że kraj ten jest jej największym producentem na świecie! W momencie kiedy rząd amerykański zabroniłby każdemu obywatelowi mieć do niej dostęp, to niejako zaprzeczyłby sam sobie.

Wydaje mi się, że krótka historia Ameryki, zawiera w sobie większe ziarno prawdy:

Statystyki mówią same za siebie. W zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych  zostało zabitych 10 728 osób z użyciem broni palnej. Dla porównania: 8 osób w Wielkiej Brytanii, 21 w Szwecji, 34 w Szwajcarii, 48 osób w Japonii, 52 w Kanadzie, 58 w Izraelu. W tych 6 krajach zostało zabitych łącznie 221 osób. Fakt, że łączna liczba ludności mieszkająca w tych 6 państwach to 247 mln, gdzie w Stanach Zjednoczonych mieszka 314 mln. Pomimo tego różnica jest ogromna. Nie ma wątpliwości, że jednym z głównych powodów jest powszechna dostępność broni, a naboje można kupić w sklepie spożywczym, tak na wszelki wypadek.

Smutne jest to, że o takich tragediach będziemy słyszeć jeszcze nie raz, a dzieci, które wychowują się w takim społeczeństwie automatycznie staną się dorosłymi posiadającymi broń. Niekończąca się opowieść, ale zawsze warto mieć nadzieję na lepsze.

Written by

Osiem lat temu postanowiłam zamknąć swoje, dosyć, poukładane życie w Polsce i przez rok pomieszkać w kraju który ludziom kojarzy się z zimnem, liściem klonowym i pięknymi krajobrazami. Moją przygodę z Kanadą rozpoczęłam w Edmonton, skąd po trzech tygodniach, przeniosłam się do Toronto, gdzie dalej mieszkam. Ciągle szukam nowych wrażeń i bodźców. Jestem uzależniona od podróżowania, fotografowania, a moja lista rzeczy do zrobienia rośnie z każdym dniem. Zapraszam do polubienia 6757km na facebooku i śledzenia co dzieje się w Kraju Klonowego Liścia. A dzieje się sporo! Monika

Latest comments
  • Niesamowite,ale niestety prawdziwe.Dzięki za tą garść informacji podaną w tak obrazowy sposób.

  • W ciągu 4 ostatnich lat odwiedziłem USA kilkakrotnie, głównie jeżdżąc samochodem po wielu stanach i biwakując w parkach czy też ‚na dziko’. Dużo rozmawiałem z Amerykanami na różne tematy i jednym z nich było oczywiście posiadanie broni. Nie pamiętam, aby chociażby JEDNA osoba była proponentem zakazu kupna i posiadania broni. Dla nich to po prostu jest coś naturalnego i jak się okazało, bardzo wielu turystów w parkach, gdzie mieszkali zazwyczaj w domkach kempingowych na kółkach, miało ze sobą broń. Niektórzy nawet właśnie z tego powodu nie przyjeżdżali do Kanady-„bo nie możemy przewozić broni”-jak też narzekali, że jazda z USA przez Kanadę do Alaski jest utrudniona, bo muszą broń oddzielnie wysyłać na Alaskę—no i przez czas podróży w Kanadzie są ‘bezbronni’….

    „Mamy prawo się bronić”, mówili i uważali to za coś kompletnie normalnego. Widzieliśmy też kilkanaście osób (bodajże w stanie Montana i South Dakota) noszących broń w kaburach przyczepionych do pasków (wyglądało to dla mnie raczej śmiesznie-przypomniało mi to czasy dziecięce, gdy bawiliśmy się ‚w wojnę’). Gdy na ten temat rozmawiałem z młodą dziewczyną sprzedającą w sklepie, powiedziała, że akurat tutaj jest bezpiecznie, ale w innych miejscach raczej nie… i wskazała na swoją torebkę, że tam właśnie nosi swój mały pistolet.

    W sklepach z bronią, do których z ciekawości zaglądałem, dostawałem oczopląsu od tych wszystkich rodzajów broni! Najbardziej mnie zainteresowały zminiaturyzowane pistolety, wyglądające jak zabawki dla dzieci i z powodzeniem mieszczące się w kieszeni czy torebce—jednak sprzedawca zapewniał mnie, że pomimo wyglądu i rozmiaru, są one śmiercionośne i szczególnie lubią je kupować kobiety. A co najgorsze, przy rozmowie znajdowała się moją partnerka, której tak się te mini-pistolety podobały, że na poważnie zaczęła rozważać zakup dla siebie, a usłużny sprzedawca szybko ją poinformował, jakie są wymagania—w każdym razie nie potrzeba było brać żadnego kursu. Niewykluczone, że niedługo dołączy się do grupy posiadaczy broni!

LEAVE A COMMENT

%d bloggers like this: